Tag Archives: świeży imbir

83. Kasza gryczana z botwiną

Zwykły wpis

Drodzy goście wiedźmiej chatki, mam dziś dla Was smutne wieści – na jakiś czas muszę zawiesić działalność bloga. Nie wiem, czy to będzie kilka tygodni, czy może miesięcy, ale na pewno Was powiadomię, jak tylko będę mogła tu wrócić. Tymczasem korzystajcie z bazy przepisów, komentujcie, a na pożegnanie zostawiam Wam jeszcze jeden pomysł na szybkie i smaczne jedzonko ;)

IMG_1054

Ingrediencje:
* 1/2 szklanki niepalonej kaszy gryczanej
* 2 garści nerkowców
* 1 spory pęczek botwiny
* 1 spora kalarepa
* 1 pęczek cebulek dymek
* 3 ząbki czosnku
* garść posiekanego koperku
* mały kawałek świeżego imbiru
* 2 łyżki octu balsamicznego
* 1 łyżka sosu sojowego
* 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
* 1 łyżeczka mielonego kuminu
* olej, sól, świeżo zmielony pieprz Read the rest of this entry

Reklamy

81. Zimowa sałatka z jarmużu

Zwykły wpis

Zamiast witać się po długiej przerwie czy przepraszać za nieobecność, pominę te kilka miesięcy milczenia… taktownym milczeniem, przechodząc od razu do rzeczy.

A rzeczą zasadniczą tym razem będzie sałatka, która ratowała mi życie zimą. Tę koszmarną porę mamy już na szczęście za sobą, ale odgrzebuję zimowy przepis także po to, by napomknąć, że od kilku miesięcy staram się jeść możliwie jak najbardziej sezonowo i lokalnie. Ma to wiele wspólnego z moim przyłączeniem się do Wawelskiej Kooperatywy Spożywczej, dzięki której mam bardzo ułatwiony dostęp do warzyw, owoców czy zbóż hodowanych na terenie Małopolski metodami ekologicznymi lub tradycyjnymi, bez stosowania sztucznych nawozów i środków ochrony roślin, z wykorzystaniem np. technik permakulturowych.

Nad korzyściami takiego modelu odżywiania być może kiedyś porozwodzę się szerzej, dziś będzie o cieniach, nie o blaskach. Cieniem takim jest niewątpliwie ograniczony asortyment świeżych warzyw i owoców właśnie w sezonie zimowym. Ale okazuje się, że jak najbardziej da się żyć, opierając się na warzywach korzeniowych i kapustnych oraz jabłkach, szczególnie, jeśli nie zapomina się o istnieniu kiszonek, suszonych owoców i grzybów, kasz, orzechów i tak dalej. I jeśli było się przewidującym i zaopatrzyło spiżarnię w przetwory ;)

No dobra, czasem zdarzyło mi się złamać i kupić zupełnie nielokalne cytrusy. Mea culpa.

Tak czy inaczej z rzeczy zielonych miałam do dyspozycji głównie jarmuż. Na przykład w wydaniu zaprezentowanym poniżej.

IMG_0261

Ingrediencje:
* 200 g jarmużu
* 1 jabłko
* pestki z 1/2 granatu
* spora garść orzechów włoskich
* 3 łyżki oleju z orzechów włoskich
* 1 łyżka syropu z agawy (w wersji niewegańskiej miodu)
* 1 łyżka soku z cytryny
* 1 łyżka soku z pomarańczy
* nieduży kawałek świeżego imbiru Read the rest of this entry

61. Aloo gobi (curry z kalafiora i ziemniaków)

Zwykły wpis

Jak pewnie wszystkim, którzy się choć trochę kuchnią indyjską interesowali, curry to nie jest żadne konkretne danie (a już tym bardziej nie mieszanka przypraw, jak się niestety niektórym zupełnym laikom wydaje). Powiedzieć „gotuję curry” to mniej więcej to samo, co stwierdzenie „robię zupę”. I, analogicznie do zupy, kombinacji składników jest nieskończenie wiele. Aloo gobi jest jedną z popularnych kombinacji, podstawowe składniki zdradza sama nazwa: aloo to ziemniaki, a gobi lub ghobi – kalafior. Tak, mnie też się zawsze wydaje, że danie gulaszopodone oparte na dwóch składnikach będzie ubogie i nudne :P Ale wtedy sobie przypominam, że to przecież kuchnia indyjska, zawsze zaskakująco bogata w smaki. Zresztą najlepszym przykładem jest również praktycznie dwuskładnikowe chole chaat.

Wariacji na temat aloo gobi jest oczywiście mnóstwo, w mojej kolorystyczną monotonię przełamuje dodatek groszku. Miał głównie poprawić walory wizualne… Ale jak wyszło, widzicie sami :P Tak czy inaczej to nie wygląd jest ważny, a wyborny smak! I łatwość przygotowania oczywiście.

zdjęcie 4

Ingrediencje:
* 500 g kalafiora
* 600 g ziemniaków
* 200 g świeżego lub mrożonego groszku Read the rest of this entry

52. Surówka z marchewki i jabłka z imbirem

Zwykły wpis

Dziś obiecana niedawno surówka z marchewki. Podobnie, jak w przypadku mizerii, niby wszyscy wiedzą, jak taką przyrządzić, a jednak każdy ma swoją wersję, ulubione proporcje i dodatki. Dla mnie od pewnego czasu obowiązkowym składnikiem, obok marchwi, jabłek i rodzynek, jest świeży imbir. Zaprawdę powiadam Wam, komponuje się idealnie ;o)

zdjęcie 1

Ingrediencje:
* 6-7 marchewek
* 3-4 średnie jabłka
* garść rodzynek Read the rest of this entry

26. Lemoniada z imbirem i goździkami

Zwykły wpis

Ach, słoneczny dzień! Żadnego deszczu, ciężkich ciemnych chmur, cóż za miła odmiana. A że aura ma się w najbliższych dniach poprawiać, zmierzając w kierunku letnich temperatur, w imię zasady, że każda pogoda (nawet ta wyczekiwana z największym utęsknieniem) prędzej czy później stanie się powodem do narzekania, pewnie już niedługo każdy zatęskni za czymkolwiek zapewniającym choć odrobinę ochłody ;o) Z lemoniadą na przykład!

lemoniada

Ingrediencje:
* 3 cytryny (4 w przypadku wyciskania sposobem, ekhm, tradycyjnym)
* kawałek (2-3 cm) świeżego imbiru
* kilkanaście goździków
* 7-8 łyżeczek miodu
* 1,5 l lekko gazowanej wody mineralnej Read the rest of this entry

20. Chole chaat

Zwykły wpis

I znów danie jednogarnkowe z orientalną nutą, tym razem najprostsze na świecie. A przy tym szybkie – nawet ogień pod kotłem porządnie rozbuchać nie zdąży, a już jest gotowe. Nie wymaga zbyt wielu składników, ale niech Was to, drodzy wiedźmiej chatki goście, nie zwiedzie – bogactwa smaków i aromatów odmówić mu w żadnym razie nie można.

Chole chaat wywodzi się z północnej części Indii i jest w sumie niczym więcej, niż ciecierzycą w pomidorach. Jednak, jak na kuchnię indyjską przystało, ostateczny szlif nadają daniu przyprawy, wśród których prym wiedzie wyrazisty i charakterystyczny kmin rzymski (kumin). W poniższym przepisie wykorzystuję ciecierzycę i pomidory z puszki, ale oczywiście można skorzystać z produktów niekonserwowych.

chole_chaat

Ingrediencje:
* 2 puszki ciecierzycy
* 2 puszki krojonych pomidorów wraz z zalewą
* 1 czerwona cebula
* 1 czerwone chili
* 2-3 ząbki czosnku Read the rest of this entry

18. Curry warzywne

Zwykły wpis

I kolejna wersja curry, nie pierwsza i z pewnością nie ostatnia, bo curry to danie wielce wdzięczne i możliwe do zrobienia z wszystkiego, co tam w wiedźmie łapki wpadnie. A co wpadło tym razem? Ano warzywa, całe mnóstwo, bo na przednówku (komentarz dla potomnych: zima w tym roku trwała paskudnie długo) trudno o coś lepszego, niż potężna bomba witaminowa ;o)

curry_w1

Ingrediencje:
* 300 g kalafiora
* 250 g ziemniaków
* 250 g małych pieczarek
* 200 g białej rzodkwi
* 4 duże marchewki Read the rest of this entry