Tag Archives: suszona żurawina

64. Tarta z porami

Zwykły wpis

To będzie drugi przepis z rzędu, w którym kozi ser jest składnikiem absolutnie obowiązkowym. Powód jest prosty – ostatnimi czasy mogłabym jeść przeróżne serki z koziego mleka w kółko, najlepiej codziennie. Pewnie ma to coś wspólnego ze stale spadającą jakością serów z mleka krowiego (ponoć w niektórych już nawet mleka próżno szukać, bo tłuszcz mleczny zastępuje się, o zgrozo, utwardzonym olejem palmowym), ale także ze specyficznym smakiem koziego nabiału – ostrym, wyrazistym, bardzo charakterystycznym. Pamiętajcie, by przy wyborze każdego sera niekrowiego uważnie zapoznać się z jego składem – przekłamania są niestety na porządku dziennym.

tarta_por1

Ingrediencje – nadzienie:
* 3 pory
* 2 średnie jabłka
* 200 g sera koziego (twardego albo pleśniowego, byle nie twarogu)
* spora garść suszonej żurawiny
* 2-3 łyżki masła
* 3 łyżki jogurtu greckiego
* 5 łyżek śmietany 18%
* 3 jajka
* po 1,5 łyżeczki świeżego lub suszonego tymianku i cząbru
* sól morska, świeżo zmielony pieprz Read the rest of this entry

41. Faszerowana papryka z pomidorowo-żurawinowym sosem

Zwykły wpis

Faszerowane warzywa to fajna sprawa, ale rzadko chce mi się je przyrządzać, bo zawsze wydaje mi się to potwornie czaso- i pracochłonną czynnością. A wiedźmy to, jak powszechnie wiadomo, stwory leniwe wielce. A kiedy już się zbiorę w sobie i postanowię coś nafaszerować, wszelkie obawy okazują się nieuzasadnione – babraniny z tym wcale nie jest tak znowu dużo. Tym razem padło na papryki, bo trza korzystać, póki występują w tak przyjaznych cenach.

papryki

Ingrediencje – papryki + farsz:
* 7-8 średnich papryk, najlepiej w różnych kolorach
* 3 woreczki ryżu, nalepiej jaśminowego
* 2 nieduże cukinie
* 500 g pieczarek Read the rest of this entry

01. Rozgrzewające musli

Zwykły wpis

Wiosna w chwili obecnej jest tylko teorią, śnieg za oknami zalega i wiedźmi humor psuje, a o poranku z łóżka się wstawać nie chce, nie mówiąc już o wychodzeniu na ten paskudny, zimny świat. Ale czasem, cóż poradzić, wyjść z chatki trzeba i wtedy przydaje się rozgrzewające zaklęcie zaaplikowane w formie pysznego śniadania. W postaci musli konkretnie.

musli1

Potrzebować będziemy następujących ingrediencyj:

* po szklance płatków owsianych, żytnich i jęczmiennych/pszennych/orkiszowych (co tam akurat znajdziecie)
* po garści suszonych owoców – 3 ulubione rodzaje (śliwki, morele, wiśnie, żurawina, rodzynki, daktyle… ja tym razem użyłam moreli, śliwek i wiśni)
* garść ulubionych orzechów (użyłam migdałów krojonych w słupki)
* garść pestek dyni/słonecznika
* niewielki kawałek (ok. 2×2 cm) świeżego imbiru Read the rest of this entry