Tag Archives: rukola

77. Sałatka z komosy ryżowej z pieczonym burakiem, gruszką i awokado

Zwykły wpis

To moje pierwsze podejście do komosy ryżowej, znanej też jako quinoa. Właściwie, wstyd się przyznać, do niedawna nie miałam w ogóle pojęcia, co to takiego i z czym się to je. Skoro jednak obracam się w wegetariańsko-wegańskiej części internetów (co oczywiście bardzo sprzyja poszerzaniu kulinarnych horyzontów), taki stan nie mógł trwać wiecznie. Już pal licho wychwalane pod niebiosa prozdrowotne właściwości komosy, jej wysoką wartość odżywczą, bogactwo aminokwasów czy składników mineralnych i wynikającą z tego przynależność quinoi do superfoods (postawa doprawdy godna dyplomowanego dietetyka, musicie przyznać) – sama możliwość skosztowania czegoś zupełnie nowego wystarcza mi jako motywacja. I nie będę dalej zbędnie przedłużać – bardzo się z białą i czerwoną quinoą polubiłyśmy, pewnie się więc na jednym przepisie nie skończy.

IMG_4208

Ingrediencje:
* pół szklanki białej quinoi
* pół szklanki czerwonej quinoi
* 2 duże buraki
* 1,5 dojrzałego awokado
* 1,5 gruszki
* pęczek rukoli
* garść orzechów włoskich
* chlust oleju z orzechów włoskich Read the rest of this entry

45. Sałatka z grillowaną gruszką

Zwykły wpis

Znów propozycja o wyraźnie jesiennym charakterze, choć, w przeciwieństwie do dyniowych specjałów, składniki do jej wykonania można zdobyć praktycznie o każdej porze roku. A że to sałatka, składników nie jest dużo, przygotowanie zajmuje moment i jest dziecinnie łatwe, a efekt… Cóż, przekonajcie się sami ;o)

zdjęcie

Ingrediencje (na 4 porcje):
* 2-3 nieduże gruszki (najlepiej gdyby nie były bardzo słodkie, a raczej nieco cierpkie)
* 4 garści rukoli
* 150 g sera z niebieską pleśnią (najlepiej gorgonzola, ale lazur też się sprawdza)
* 2-3 łyżki orzechów włoskich Read the rest of this entry

34. Sałatka z arbuzem

Zwykły wpis

Kiedy już znudzi Wam się, drodzy wiedźmiej chatki goście, wcinanie arbuza w formie „nieprzetworzonej”, zachęcam go poeksperymentowania z tym wdzięcznym, jakże letnim owocem. Eksperymenty te nie muszą się ograniczać do deserów i słodkości! Co powiecie na cudowną letnią sałatkę, łączącą w sobie w nietypowy sposób wszystkie cztery podstawowe smaki? Ta niesamowita kompozycja smakowa oczarowała wiedźmie podniebienie od pierwszego kęsa (a miało to miejsce w nieistniejącym już niestety krakowskim barze wegetariańskim Chili & Cynamon), nie pozostało mi więc nic innego, jak tylko spróbować odtworzyć ją w domowym zaciszu. Z całkiem zadowalającym skutkiem :o)

salatka z arbuzem 1

Ingrediencje (na dwie porcje):
* 3-4 liście sałaty lodowej, porwane na kawałki
* 2 niewielkie garści rukoli
* 30 g pokrojonej w piórka czerwonej cebuli
* 100 g sera feta, pokrojonego w kostkę Read the rest of this entry

Wiedźmi prawie-jak-ogródek, odsłona II

Zwykły wpis

W wiedźmim ogródku już od prawie dwóch tygodni wszystko zasiane, nastał czas intensywnego kiełkowania, co zapewne na dniach udokumentuję. Dziś jednak chcę się podzielić zaległymi wrażeniami. Sto litrów ziemi, kilkanaście paczek nasion, kilka sadzonek, zatrzęsienie donic przeróżnych rozmiarów i kształtów, spora dawka cierpliwości… no i jest. Wiedźmi ogródek w takim kształcie, jaki sobie w tym roku (bo w przyszłym zapewne znów wszystkiego będzie więcej) zamarzyłam. A co w nim?

zdjęcie

Read the rest of this entry

Wiedźmi prawie-jak-ogródek, odsłona I

Zwykły wpis

Od kilku tygodni powoli kolekcjonuję zioła, kwiaty i warzywa do tegorocznego balkonowego ogródka. Tym razem będzie na bogato – skoro balkon wielki, postaram się wykorzystać jego przestrzeń w jak największym stopniu. Bo co to za wiedźma bez wiedźmiego ziołowego ogródka.

zdjęcie

Brakuje jeszcze tylko mięty marokańskiej, bazylii, bazylii cytrynowej i może Blue Spice (o waniliowym aromacie), rozmarynu, tymianku, kolendry, melisy, papryki chili i sadzonek pomidorów. I małej balkonowej szklarni, kilku doniczek, jeszcze przynajmniej jednej dwudziestolitrowej torby ziemi. I małego szpadla… I pogody odpowiedniej -_- Read the rest of this entry

09. Sałatka z pomarańczą

Zwykły wpis

Sezon zimowy nadal w pełni (tak, data wpisu się zgadza, jest drugi dzień kwietnia -_-), w sklepach królują plastikowe warzywa, wśród których prym wiodą oczywiście pomidory zupełnie pozbawione smaku. A drogie to wszystko paskudnie. Z tęsknoty za świeżymi warzywami sałatkę by się zjadło. I co w takiej sytuacji uczynić? Ano wykorzystać zimowe dobrodziejstwa, na przykład pomarańcze! ;o)

salatka - pomarancza

Ingrediencje:

* mix ulubionych sałat (najlepiej, gdyby znalazła się w nim rukola i jakaś czerwona sałata, bo daje przyjemny dla oka efekt wizualny w połączeniu z resztą składników)
* 2 kulki mozzarelli
* nieduży słoiczek czarnych oliwek
* 1 mała czerwona cebula
* 1 duża (lub 1,5 mniejszej) słodka pomarańcza Read the rest of this entry