Tag Archives: majeranek

78. Ratatouille

Zwykły wpis

To dość zabawne, że tradycyjne francuskie danie warzywne u ogromnej rzeszy ludzi z automatu wywołuje skojarzenia ze szczurami. Ach, ta kultura masowa. Ano właśnie – w pełni warzywne, czyli wegańskie. W tradycjach kulinarnych z całego świata można znaleźć mnóstwo potraw gotowanych wyłącznie z surowców roślinnych na długo przed tym, nim w ogóle powstało takie pojęcie jak „weganizm”. Szukanie ich jest nie tylko inspirujące, ale i pozwala tę na pozór strasznie skomplikowaną i nowomodną dietę roślinną oswoić. Można zacząć… na przykład od ratatouille ;)

zdjęcie

Ingrediencje:
* 1,2-1,5 kg pomidorów
* 2 czerwone papryki
* 2 żółte papryki lub 3 białe
* 1 duża cukinia (lub 2 mniejsze)
* 1 duży bakłażan
* 1 czerwona cebula
* 1 biała cebula
* 1-2 ząbki czosnku
* pęczek przewiązanych ciasno nitką ziół, najlepiej ze zdrewniałymi łodyżkami (tymianek, oregano, bazylia, majeranek, rozmaryn)
* olej/oliwa do smażenia
* sól morska, świeżo zmielony pieprz Read the rest of this entry

Reklamy

68. Grzybowo-orzechowa pieczeń z soczewicy

Zwykły wpis

Coś w sam raz dla osób rozdartych pomiędzy chęcią rezygnacji z mięsa, a przywiązaniem do tradycji, która każe w niedziele i wszelkie dni świąteczne podawać coś wyjątkowego, koniecznie z wielkim kawałem pieczonego mięsiwa w roli głównej. Albo dla tych, którym na niedzielnym obiedzie przyjdzie gościć takich właśnie tradycjonalistów. W tym ostatnim przypadku pewnie trudno będzie uniknąć stwierdzeń typu „pieczeń z soczewicy to żadna pieczeń”, ale… najlepiej przekonać sceptyków, częstując ich kawałkiem ;)

Przyznaję, że jest przy tym trochę babraniny, lista składników też spora, za to pieczeni wychodzi mnóstwo. Na tyle dużo, że jeśli nie spodziewacie się nalotu gości, najlepiej podzielcie podane ilości na pół (na poniższym zdjęciu widać jedno z dwóch naczyń, których musiałam użyć, by to wszystko upiec). Jeśli przewiniecie ten przydługi wpis, na dole znajdziecie też przepis na idealnie pasujące do soczewicowej pieczeni smażone ziemniaczki z tymiankiem. Warto też przygotować jakiś sos – koperkowy, pieczarkowy, grzybowy, albo po prostu żurawinę/czerwone borówki na ciepło :)

pieczen2

Ingrediencie – pieczeń:
* 2 szklanki suchej zielonej soczewicy (ewentualnie może być brązowa)
* 1 i 1/2 szklanki orzechów laskowych (można w całości lub częściowo zastąpić włoskimi)
* 1/2 szklanki pestek dyni
* 1 szklanka suchej kaszy jaglanej
* 100 ml oliwy/oleju
* 20 g suszonych borowików (zalanych kilka godzin wcześniej szklanką letniej wody) Read the rest of this entry

58. Zupa z soczewicy

Zwykły wpis

Pamiętacie krem z soczewicy i marchewki? Dziś będzie podobnie, bo również bardzo rozgrzewająco, aromatycznie i z soczewicą w roli głównej. Z tą jednak różnicą, że efekt końcowy nie przypomina przecieru dla niemowląt :P To dobra propozycja dla tych, którym się wydaje, że zup (szczególnie na wywarze jarskim) gotować nie potrafią, bo pozwala się przekonać, jakie to łatwe. A przekonać się warto, bo to idealna zupa na obecną pogodę – pożywna, nieco pikantna, rozgrzewająca już samym zapachem, o smaku nie wspominając ;o)

zupa_soczewica

Ingrediencje:
* 1 szklanka czerwonej soczewicy
* 5-6 ziemniaków
* 2 duże marchewki
* 1 korzeń pietruszki Read the rest of this entry

39. Późnoletni wegetariański bigos z dynią

Zwykły wpis

W wiedźmiej głowie czasem rodzą się przedziwne pomysły. Jednym z nich jest… bigos bez nawet odrobiny mięsa, bez kiszonej kapusty, suszonych grzybów i innych nierozłącznie kojarzących się z bigosem cudów, za to z dynią. Robi się go więc nie zimą, kiedy do dyspozycji pozostają tylko kiszonki i suszonki (a przynajmniej tak to wyglądało kiedyś, ale to przecież z tych czasów bigos się wywodzi :P), a późnym latem lub wczesną jesienią, kiedy na targowiskach można przebierać w dyniach różnej maści i kształtów. Inspiracjami dla poniższego przepisu było podobne danie , które kiedyś miałam okazję jeść w nieistniejącym już krakowskim wegebarze Chili & Cynamon oraz przepis zamieszczony w internetach przez Procellę, którą chciałabym z tego miejsca pozdrowić i zaprosić do spróbowania mojej wersji ;o)

bigos 1

Ingrediencje:
* niewielka główka białej kapusty
* średniej wielkości dynia piżmowa
* 4-5 białych papryk
* 2 duże cebule Read the rest of this entry

36. Kolorowe wegańskie leczo

Zwykły wpis

Sierpień – czas zbiorów, cudowny okres w roku, w którym każdy miejski bazar zamienia się w targowisko rozkoszy. Pomidory, papryki i całe to pyszne, pełne słońca dobro kusi nie tylko soczystymi kolorami i krągłymi kształtami, ale i ceną. Najlepszy czas dla każdej szanującej się wiedźmy, by pozamykać słońce w słoikach, co niżej podpisana zapewne niedługo uczyni. A tymczasem mam dla Was recepturę na danie proste i niewątpliwie smakujące pełnią lata.

leczo

Ingrediencje:
* 3 papryki w różnych kolorach
* 5 dużych, jak najsłodszych i dojrzałych pomidorów
* 1 średnia cukinia
* 300 g pieczarek Read the rest of this entry

29. Gulasz z soczewicy

Zwykły wpis

Przyszedł czas na kolejne danie z kategorii tych, co się wszystko razem wrzuca do kotła, miesza i gotuje. Tym razem w duchu europejskim, węgierskim konkretnie, jak nietrudno się domyślić, biorąc pod uwagę tytuł niniejszego wpisu. Wegetariańska wariacja na temat gulaszu mocno się różni od swojego tradycyjnego pierwowzoru (co dziwnym nie jest, skoro mowa o daniu, które właściwie bazuje na mięsie), mimo to powinna przypaść do gustu nawet konserwatywnym, nieprzepadającym za kulinarnymi eksperymentami mięsożercom ;o)

zdjęcie 1

Ingrediencje:
* 1 i 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
* 3 puszki krojonych pomidorów
* 3 papryki
* 200-300 g żółtej fasolki szparagowej Read the rest of this entry

Wiedźmi prawie-jak-ogródek, odsłona II

Zwykły wpis

W wiedźmim ogródku już od prawie dwóch tygodni wszystko zasiane, nastał czas intensywnego kiełkowania, co zapewne na dniach udokumentuję. Dziś jednak chcę się podzielić zaległymi wrażeniami. Sto litrów ziemi, kilkanaście paczek nasion, kilka sadzonek, zatrzęsienie donic przeróżnych rozmiarów i kształtów, spora dawka cierpliwości… no i jest. Wiedźmi ogródek w takim kształcie, jaki sobie w tym roku (bo w przyszłym zapewne znów wszystkiego będzie więcej) zamarzyłam. A co w nim?

zdjęcie

Read the rest of this entry