Tag Archives: kumin

83. Kasza gryczana z botwiną

Zwykły wpis

Drodzy goście wiedźmiej chatki, mam dziś dla Was smutne wieści – na jakiś czas muszę zawiesić działalność bloga. Nie wiem, czy to będzie kilka tygodni, czy może miesięcy, ale na pewno Was powiadomię, jak tylko będę mogła tu wrócić. Tymczasem korzystajcie z bazy przepisów, komentujcie, a na pożegnanie zostawiam Wam jeszcze jeden pomysł na szybkie i smaczne jedzonko ;)

IMG_1054

Ingrediencje:
* 1/2 szklanki niepalonej kaszy gryczanej
* 2 garści nerkowców
* 1 spory pęczek botwiny
* 1 spora kalarepa
* 1 pęczek cebulek dymek
* 3 ząbki czosnku
* garść posiekanego koperku
* mały kawałek świeżego imbiru
* 2 łyżki octu balsamicznego
* 1 łyżka sosu sojowego
* 1 łyżeczka gałki muszkatołowej
* 1 łyżeczka mielonego kuminu
* olej, sól, świeżo zmielony pieprz Read the rest of this entry

70. Harira

Zwykły wpis

Być może rozgrzewające, pachnące korzennymi przyprawami zupy to nie jest pierwsza rzecz, która przychodzi Wam do głowy podczas poszukiwania obiadowych inspiracji w sezonie późnowiosenno-letnim, ale… przypomnijcie sobie, skąd one zazwyczaj pochodzą. No tak, na Bliskim Wschodzie, w Indiach czy Maroko jest zazwyczaj nieco cieplej, niż u nas :P Sama w ciepłym sezonie nie rezygnuję z rozgrzewających dań, bo świetnie się sprawdzają w preferowanym przeze mnie w tym okresie systemie „lekki lunch w porze obiadowej + porządna, sycąca obiadokolacja”.

Harira wywodzi się właśnie z Maroka i, jak to zwykle z tego typu potrawami bywa, występuje w nieprzeliczonej ilości odmian. Jest kilka stałych elementów – nasiona roślin strączkowych, baranina lub inny rodzaj mięsa (choć i wersje wegetariańskie się zdarzają i poniższa oczywiście będzie jedną z nich) i oczywiście korzenne przyprawy. W przepisach często pojawia się makaron, kuskus lub ryż dodawany w celu zagęszczenia zupy… Ale ja myślę, że soczewica w zupełności wystarcza, choć oczywiście gorąco zachęcam Was do eksperymentowania zarówno z tymi składnikami, jak i z wszystkimi innymi :)

harira

Ingrediencje:
* 1 szklanka suchej ciecierzycy
* 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
* 1 szklanka zielonej soczewicy
* 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
* 1 szklanka passaty pomidorowej (ewentualnie pomidorów z puszki zmiksowanych z łyżką lub dwoma koncentratu) Read the rest of this entry

69. Tarta z botwiną i kozim serem

Zwykły wpis

Sezon botwinowy rozpoczął się w wiedźmiej kuchni, jak tylko na targowisku pojawiły się pierwsze pęczki, z mikroskopijnymi jeszcze buraczkami w niewspółmiernie wysokiej do ich rozmiarów cenie :P Na pierwszy ogień poszły oczywiście zupy: tradycyjna oraz nieco zmodyfikowana, z serem feta, na białym winie (przepis pojawi się wkrótce), ale w międzyczasie przydarzyła mi się też botwinowa tarta, do której z miejsca zapałałam miłością przeogromną, bo nie pamiętam, bym kiedykolwiek jadła lepszą niesłodką tartę.

W przepisie mój ulubiony kruchy, pełnoziarnisty spód, ale zapewne równie smaczna będzie na jasnym cieście. Być może sprawdzi się też wersja dla leniwych – gotowe ciasto francuskie. Eksperymentujcie ;)

tarta_botwinkowa

Przepis na ciasto znajdziecie tutaj.

Ingrediencje – nadzienie:
* 1 pęczek botwiny
* 120 g wyrazistego koziego sera (długo dojrzewającego lub pleśniowego)
* 3 ząbki czosnku
* 2-3 łyżki masła
* 2 łyżki octu balsamicznego
* 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej
* spora szczypta kuminu (kminu rzymskiego)
* sól morska, świeżo zmielony pieprz Read the rest of this entry

61. Aloo gobi (curry z kalafiora i ziemniaków)

Zwykły wpis

Jak pewnie wszystkim, którzy się choć trochę kuchnią indyjską interesowali, curry to nie jest żadne konkretne danie (a już tym bardziej nie mieszanka przypraw, jak się niestety niektórym zupełnym laikom wydaje). Powiedzieć „gotuję curry” to mniej więcej to samo, co stwierdzenie „robię zupę”. I, analogicznie do zupy, kombinacji składników jest nieskończenie wiele. Aloo gobi jest jedną z popularnych kombinacji, podstawowe składniki zdradza sama nazwa: aloo to ziemniaki, a gobi lub ghobi – kalafior. Tak, mnie też się zawsze wydaje, że danie gulaszopodone oparte na dwóch składnikach będzie ubogie i nudne :P Ale wtedy sobie przypominam, że to przecież kuchnia indyjska, zawsze zaskakująco bogata w smaki. Zresztą najlepszym przykładem jest również praktycznie dwuskładnikowe chole chaat.

Wariacji na temat aloo gobi jest oczywiście mnóstwo, w mojej kolorystyczną monotonię przełamuje dodatek groszku. Miał głównie poprawić walory wizualne… Ale jak wyszło, widzicie sami :P Tak czy inaczej to nie wygląd jest ważny, a wyborny smak! I łatwość przygotowania oczywiście.

zdjęcie 4

Ingrediencje:
* 500 g kalafiora
* 600 g ziemniaków
* 200 g świeżego lub mrożonego groszku Read the rest of this entry

46. Placki ziemniaczano-kalafiorowe

Zwykły wpis

O wiedźmiej miłości do placków już zapewne wiecie. Po brokułowych i cukiniowych przyszedł czas na bardziej tradycyjne… choć nie do końca. Bo niby ziemniaczane, ale ze sporym dodatkiem kalafiora, który nie dość, że pozytywnie wpływa na smak, to jeszcze obniża nieco kaloryczność tego niestety potwornie tłustego i tuczącego dania. Ale od czasu do czasu… Sami wiecie ;o) A wiedźma wie, co mówi, z racji dietetycznego wykształcenia. O którym tak bardzo lubi zapominać podczas gotowania :D

placki ziemniaczano-kalafiorowe

Ingrediencje – placki (wychodzi tego sporo, spokojnie wystarczy dla czterech albo i pięciu osób; albo oczywiście dla dwóch na dwa dni):
* 1 kalafior (ok. 850g)
* 1 kg ziemniaków
* 2 cebule Read the rest of this entry

41. Faszerowana papryka z pomidorowo-żurawinowym sosem

Zwykły wpis

Faszerowane warzywa to fajna sprawa, ale rzadko chce mi się je przyrządzać, bo zawsze wydaje mi się to potwornie czaso- i pracochłonną czynnością. A wiedźmy to, jak powszechnie wiadomo, stwory leniwe wielce. A kiedy już się zbiorę w sobie i postanowię coś nafaszerować, wszelkie obawy okazują się nieuzasadnione – babraniny z tym wcale nie jest tak znowu dużo. Tym razem padło na papryki, bo trza korzystać, póki występują w tak przyjaznych cenach.

papryki

Ingrediencje – papryki + farsz:
* 7-8 średnich papryk, najlepiej w różnych kolorach
* 3 woreczki ryżu, nalepiej jaśminowego
* 2 nieduże cukinie
* 500 g pieczarek Read the rest of this entry

38. Chili sin carne

Zwykły wpis

Dla nikogo chyba, kto regularnie odwiedza wiedźmią chatkę, nie jest tajemnicą ani zaskoczeniem wiedźmia miłość do wszelkich dań jednogarnkowych, co finalnie wyglądają wszystkie tak samo, czyli jak breja w dziwnym kolorze z pływającymi weń kawałkami różnych dziwnych rzeczy ;o)

Tym razem będzie meksykańsko. Ale… to chili sin carne to co takiego właściwie? Prawie to samo, co popularne chili con carne, tylko bez carne – mięsa ;o) Wczoraj po raz pierwszy zrobiłam to danie samodzielnie, posiłkując się inspiracjami z kilku, o ile nie kilkunastu przeczytanych wcześniej przepisów i sklejając je w jedną niepowtarzalną całość. I… zakochałam się z miejsca! Muszę nieskromnie napisać, że finalny efekt był (i jest, bo jedna porcja się jeszcze ostała) naprawdę oszałamiający i danie na stałe zagości w wiedźmim repertuarze kulinarnym.

chili sin carne

Ingrediencyje:
* 3 dorodne czerwone papryki
* 1,5-3 (w zależności od preferencji co do stopnia ostrości) papryczki chili
* 8-10 dużych słodkich pomidorów (+1-2 łyżeczki koncentratu pomidorowego) lub dwie puszki pomidorów krojonych wraz z zalewą
* 2 puszki czerwonej fasoli Read the rest of this entry