Tag Archives: imbir

75. Orientalna fasolka szparagowa z sezamem

Zwykły wpis

Dziś będzie prosto i szybko, bo w ostatnim czasie większość czasu pochłaniają mi usilne starania, by skończyć wreszcie studia. Ale i nietypowo.

To nie tak, że nie lubię fasolki szparagowej w „tradycyjnej” formie – z podsmażoną na maśle bułką tartą. Wręcz przeciwnie – uwielbiam, od niej zaczynam fasolkowy sezon, a poza sezonem często mi się marzy i miło kojarzy z latem. Ale tak się złożyło, że konserwatyzm w przedbiegach przegrywa u mnie z chęcią poszukiwania nowych smaków, sprawdzania nietypowych połączeń, eksperymentowania ze składnikami zarówno lokalnymi, jak i takimi, które z kuchnią rodziną nie mają nic wspólnego. Najlepiej z jedymi i drugimi na raz ;) I w ten sposób powstała ta przepyszna (nie będę się bawić w skromność, skoro chyba każdą jej ilość mogłabym skonsumować za jednym posiedzeniem) fusion-fasolka, której koniecznie musicie spróbować, nim sezon się skończy z kretesem (a już chyba niewiele brakuje).

zdjęcie 1

Ingrediencje:
* 500 g żółtej (choć zielona pewnie też się nada) fasolki szparagowej
* 1 ząbek czosnku
* 3 łyżki oleju/oliwy
* 1 łyżka miodu lub syropu z agawy
* 1 łyżka sosu sojowego
* 1/2 łyżki soku z cytryny
* po 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu i imbiru
* duża szczypta mielonego chili
* 2-3 łyżeczki sezamu Read the rest of this entry

Reklamy

70. Harira

Zwykły wpis

Być może rozgrzewające, pachnące korzennymi przyprawami zupy to nie jest pierwsza rzecz, która przychodzi Wam do głowy podczas poszukiwania obiadowych inspiracji w sezonie późnowiosenno-letnim, ale… przypomnijcie sobie, skąd one zazwyczaj pochodzą. No tak, na Bliskim Wschodzie, w Indiach czy Maroko jest zazwyczaj nieco cieplej, niż u nas :P Sama w ciepłym sezonie nie rezygnuję z rozgrzewających dań, bo świetnie się sprawdzają w preferowanym przeze mnie w tym okresie systemie „lekki lunch w porze obiadowej + porządna, sycąca obiadokolacja”.

Harira wywodzi się właśnie z Maroka i, jak to zwykle z tego typu potrawami bywa, występuje w nieprzeliczonej ilości odmian. Jest kilka stałych elementów – nasiona roślin strączkowych, baranina lub inny rodzaj mięsa (choć i wersje wegetariańskie się zdarzają i poniższa oczywiście będzie jedną z nich) i oczywiście korzenne przyprawy. W przepisach często pojawia się makaron, kuskus lub ryż dodawany w celu zagęszczenia zupy… Ale ja myślę, że soczewica w zupełności wystarcza, choć oczywiście gorąco zachęcam Was do eksperymentowania zarówno z tymi składnikami, jak i z wszystkimi innymi :)

harira

Ingrediencje:
* 1 szklanka suchej ciecierzycy
* 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
* 1 szklanka zielonej soczewicy
* 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
* 1 szklanka passaty pomidorowej (ewentualnie pomidorów z puszki zmiksowanych z łyżką lub dwoma koncentratu) Read the rest of this entry

68. Grzybowo-orzechowa pieczeń z soczewicy

Zwykły wpis

Coś w sam raz dla osób rozdartych pomiędzy chęcią rezygnacji z mięsa, a przywiązaniem do tradycji, która każe w niedziele i wszelkie dni świąteczne podawać coś wyjątkowego, koniecznie z wielkim kawałem pieczonego mięsiwa w roli głównej. Albo dla tych, którym na niedzielnym obiedzie przyjdzie gościć takich właśnie tradycjonalistów. W tym ostatnim przypadku pewnie trudno będzie uniknąć stwierdzeń typu „pieczeń z soczewicy to żadna pieczeń”, ale… najlepiej przekonać sceptyków, częstując ich kawałkiem ;)

Przyznaję, że jest przy tym trochę babraniny, lista składników też spora, za to pieczeni wychodzi mnóstwo. Na tyle dużo, że jeśli nie spodziewacie się nalotu gości, najlepiej podzielcie podane ilości na pół (na poniższym zdjęciu widać jedno z dwóch naczyń, których musiałam użyć, by to wszystko upiec). Jeśli przewiniecie ten przydługi wpis, na dole znajdziecie też przepis na idealnie pasujące do soczewicowej pieczeni smażone ziemniaczki z tymiankiem. Warto też przygotować jakiś sos – koperkowy, pieczarkowy, grzybowy, albo po prostu żurawinę/czerwone borówki na ciepło :)

pieczen2

Ingrediencie – pieczeń:
* 2 szklanki suchej zielonej soczewicy (ewentualnie może być brązowa)
* 1 i 1/2 szklanki orzechów laskowych (można w całości lub częściowo zastąpić włoskimi)
* 1/2 szklanki pestek dyni
* 1 szklanka suchej kaszy jaglanej
* 100 ml oliwy/oleju
* 20 g suszonych borowików (zalanych kilka godzin wcześniej szklanką letniej wody) Read the rest of this entry

61. Aloo gobi (curry z kalafiora i ziemniaków)

Zwykły wpis

Jak pewnie wszystkim, którzy się choć trochę kuchnią indyjską interesowali, curry to nie jest żadne konkretne danie (a już tym bardziej nie mieszanka przypraw, jak się niestety niektórym zupełnym laikom wydaje). Powiedzieć „gotuję curry” to mniej więcej to samo, co stwierdzenie „robię zupę”. I, analogicznie do zupy, kombinacji składników jest nieskończenie wiele. Aloo gobi jest jedną z popularnych kombinacji, podstawowe składniki zdradza sama nazwa: aloo to ziemniaki, a gobi lub ghobi – kalafior. Tak, mnie też się zawsze wydaje, że danie gulaszopodone oparte na dwóch składnikach będzie ubogie i nudne :P Ale wtedy sobie przypominam, że to przecież kuchnia indyjska, zawsze zaskakująco bogata w smaki. Zresztą najlepszym przykładem jest również praktycznie dwuskładnikowe chole chaat.

Wariacji na temat aloo gobi jest oczywiście mnóstwo, w mojej kolorystyczną monotonię przełamuje dodatek groszku. Miał głównie poprawić walory wizualne… Ale jak wyszło, widzicie sami :P Tak czy inaczej to nie wygląd jest ważny, a wyborny smak! I łatwość przygotowania oczywiście.

zdjęcie 4

Ingrediencje:
* 500 g kalafiora
* 600 g ziemniaków
* 200 g świeżego lub mrożonego groszku Read the rest of this entry

59. Shake z mango i bananem

Zwykły wpis

Ponure, zimowe popołudnia – czas, kiedy człowiek notorycznie pęta się po domu, ciągle sprawdzając zawartość lodówki i szafek, bo na coś ma ochotę, ale nie wie, na co :P Coś słodkiego, rozgrzewającego, dostarczającego energii i witamin? Chyba właśnie o coś takiego chodzi, czyż nie? ;o)

zdjęcie 3

Ingrediencje:
* 1 dojrzałe mango
* 2 banany
* 6 orzechów włoskich (12 połówek) Read the rest of this entry

57. Lebkuchen (pierniczki miodowe)

Zwykły wpis

Świąteczny przepis z miesięcznym poślizgiem? Takie rzeczy tylko w wiedźmiej chatce :P Ale, ale! Kto powiedział, że pierniczki można piec wyłącznie w okresie okołoświątecznym? Te przyrządzone według poniższej receptury są tak pyszne, aromatyczne, a przy tym niewymagające (ani szczególnych umiejętności, ani ogromu czasu – nie muszą długo leżakować), że konieczność czekania na nie cały rok jawi się jako istna katorga. Nie bądźcie więc wobec siebie tacy okrutni i dajcie się skusić, niezależnie od aktualnej daty w kalendarzu ;)

zdjęcie 1

Ingrediencje – pierniczki:
* 250 g mąki pszennej
* 85 g mielonych migdałów
* 85 g masła Read the rest of this entry

52. Surówka z marchewki i jabłka z imbirem

Zwykły wpis

Dziś obiecana niedawno surówka z marchewki. Podobnie, jak w przypadku mizerii, niby wszyscy wiedzą, jak taką przyrządzić, a jednak każdy ma swoją wersję, ulubione proporcje i dodatki. Dla mnie od pewnego czasu obowiązkowym składnikiem, obok marchwi, jabłek i rodzynek, jest świeży imbir. Zaprawdę powiadam Wam, komponuje się idealnie ;o)

zdjęcie 1

Ingrediencje:
* 6-7 marchewek
* 3-4 średnie jabłka
* garść rodzynek Read the rest of this entry