Category Archives: Napoje

71. Smoothie melonowo-miętowe

Zwykły wpis

Uh, ależ upalny dzień. W takie warunki klimatyczne skutecznie odbierają mi apetyt, a skoro jeść muszę, najchętniej przyjmowałabym posiłki wyłącznie w formie płynnej. I porządnie schłodzonej. Szczęśliwie w tak niesprzyjających nie tylko jedzeniu, ale przede wszystkim gotowaniu okolicznościach na ratunek przychodzą wszelkiego rodzaju koktajle, soki i wszelkie inne wariacje na temat zmiksowanych owoców i warzyw, a jako preferowany dodatek smakowy jakoś tak z automatu nasuwa się mięta. Z czym ją połączyć, zapytacie. Ano już służę radą ;)

zdjęcie

Ingrediencje:
* 700 g dojrzałego melona (ważone ze skórką)
* 1 soczyste, winne jabłko
* 1 dojrzałe kiwi
* 2 nieduże garści młodego szpinaku
* garstka świeżych liści mięty
* sok z 1/2 lub 3/4 limonki
* 200 ml herbaty miętowej (najlepiej na bazie mięty zielonej, nana lub podobnej, choć pieprzowa prawdopodobnie też się nada)
* ewentualnie kilka kostek lodu Read the rest of this entry

Reklamy

67. Kompot rabarbarowo-truskawkowy z wanilią

Zwykły wpis

Lubię korzystać z sezonowych produktów. Nawet jeśli bywają problematyczne, a rabarbar bardzo lubi taki właśnie być – włóknisty, jeśli obróbka cieplna pójdzie nie tak, jak zaplanowaliśmy, to znów nieprzyjemnie mazisty, kiedy się rozgotuje, a przede wszystkim kwaśno-cierpki, jeśli się go odpowiednio nie dosłodzi. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się więc… wydobycie smaku rabarbaru bez konieczności konsumowania samych łodyg i połączenie go np. ze słodkimi truskawkami ;)

A tym, którym struktura rabarbarowych łodyg nie przeszkadza, polecam ubiegłoroczny przepis na ciasto.

kompot

Ingrediencie:
* 500 g (5-6 łodyg) rabarbaru
* 250 g truskawek
* 1 laska wanilii
* skórka z 1/2 cytryny
* cukier trzcinowy
* 3 l wody Read the rest of this entry

62. Zielone smoothie

Zwykły wpis

Jak dobrze, że luty już za nami. Jeśli miałabym wybierać, którego miesiąca w całym roku najbardziej nie lubię, wybór byłby oczywisty. Szaro, ponuro i błotniście, w ciemnych kątach zalegają pokryte sadzą resztki śniegu, ni to zima (którą na tym etapie jestem już zazwyczaj skrajnie zmęczona), ni wiosna, taki czas bezsensu, zastoju i oczekiwania na zmianę.

Niestety w tym roku początek marca jest niewiele lepszy, niż ten nieszczęsny luty. Co prawda przyroda powoli budzi się do życia, tu i ówdzie zielenią się już pąki i nic nie zapowiada powrotu zimy (choć mam obawy, że jeszcze za wcześnie, by się cieszyć), ale bez poprawiaczy nastroju ani rusz. Niby czekolada nasuwa się jako pierwszy, najbardziej oczywisty wybór… Ale tym, którzy słuchają swojego organizmu, na przednówku najpewniej marzą się świeże, kolorowe, owocowe i warzywne bomby witaminowe, czyż nie? ;)

zdjęcie 1

Ingrediencje:
* 2 pomarańcze
* 2 jabłka
* 1 banan Read the rest of this entry

59. Shake z mango i bananem

Zwykły wpis

Ponure, zimowe popołudnia – czas, kiedy człowiek notorycznie pęta się po domu, ciągle sprawdzając zawartość lodówki i szafek, bo na coś ma ochotę, ale nie wie, na co :P Coś słodkiego, rozgrzewającego, dostarczającego energii i witamin? Chyba właśnie o coś takiego chodzi, czyż nie? ;o)

zdjęcie 3

Ingrediencje:
* 1 dojrzałe mango
* 2 banany
* 6 orzechów włoskich (12 połówek) Read the rest of this entry

33. Zielona herbata „parzona” na zimno

Zwykły wpis

Wiedzieliście o tym, drodzy goście, że herbatę można zalewać zimną wodą? Wielu zapewne zada sobie pytanie „ale… po co właściwie?”. Spieszę wyjaśnić :o)

zdjęcie 2

Herbata, jak wiadomo, ma mnóstwo korzystnych właściwości, różnych w zależności od gatunku, stopnia fermentacji i tak dalej. Ogromny wpływ na zawartość prozdrowotnych składników ma także sposób przygotowywania naparu. Chcę się dziś z Wami podzielić recepturą pozwalającą przygotować orzeźwiający napój na bazie zielonej herbaty, skupmy się więc na niej. To bardziej wrażliwy na wysoką temperaturę i długi czas parzenia gatunek. I „zaparzanie” na zimno rozwiązuje właściwie wszystkie problemy, jakie się w związku z nim pojawiają. Nie trzeba uzbrajać się w termometr i minutnik, żeby nie zalać kłopotliwej herbaty zbyt gorącą wodą ani nie przeszarżować z czasem parzenia, napar nigdy nie wyjdzie ohydnie gorzki ani mętny, nie straci cennych antyoksydantów. W dodatku podczas takiego „parzenia” do naparu przechodzi o wiele więcej związków aromatycznych, niż przy zastosowaniu metody tradycyjnej. Read the rest of this entry

26. Lemoniada z imbirem i goździkami

Zwykły wpis

Ach, słoneczny dzień! Żadnego deszczu, ciężkich ciemnych chmur, cóż za miła odmiana. A że aura ma się w najbliższych dniach poprawiać, zmierzając w kierunku letnich temperatur, w imię zasady, że każda pogoda (nawet ta wyczekiwana z największym utęsknieniem) prędzej czy później stanie się powodem do narzekania, pewnie już niedługo każdy zatęskni za czymkolwiek zapewniającym choć odrobinę ochłody ;o) Z lemoniadą na przykład!

lemoniada

Ingrediencje:
* 3 cytryny (4 w przypadku wyciskania sposobem, ekhm, tradycyjnym)
* kawałek (2-3 cm) świeżego imbiru
* kilkanaście goździków
* 7-8 łyżeczek miodu
* 1,5 l lekko gazowanej wody mineralnej Read the rest of this entry

21. Masala chai

Zwykły wpis

Z kuchnią indyjską jest tak, że każda rejon, każde ludzkie skupisko, a czasem nawet każda rodzina ma swój własny zbiór ulubionych i sprawdzonych tradycyjnych receptur. Zresztą to chyba domena wszelkich kuchni regionalnych, ze wszystkich możliwych zakątków świata. Nie inaczej jest z masala chai, najpopularniejszym chyba napojem wywodzącym się z Indii. Herbata z mlekiem i przyprawami – mogłoby się wydawać, że nic trudnego i niezbyt tu wiele miejsca na improwizację i własne modyfikacje. Nic bardziej mylnego! No bo… mleko gotować z przyprawami i herbatą, czy może herbaciane liście dodać na końcu? A może nie gotować, a po prostu zaparzyć herbatę gorącym mlekiem? No i cukier trzcinowy, czy może jednak miód? Jaki zestaw przypraw? W jakich proporcjach? A herbata – jaki rodzaj będzie najlepszy?

Sami widzicie. W związku z powyższym zapewne każda masala chai, jakiej będziecie mieli okazję spróbować w życiu, będzie zupełnie inna. Poniższy przepis jest zaledwie jedną z wielu propozycji. Tylko jedno się nie zmienia – ten aromatyczny napój najlepiej smakuje w towarzystwie dobrej książki i miłych dla ucha dźwięków, spokojnym, niekoniecznie zimnym wieczorem.

536933_496314117071512_963409720_n

Ingrediencje:
* 3,5 szklanki pełnotłustego mleka
* 1,5 szklanki wody
* 2 łyżeczki mieszanki tłuczonych przypraw korzennych Read the rest of this entry