64. Tarta z porami

Zwykły wpis

To będzie drugi przepis z rzędu, w którym kozi ser jest składnikiem absolutnie obowiązkowym. Powód jest prosty – ostatnimi czasy mogłabym jeść przeróżne serki z koziego mleka w kółko, najlepiej codziennie. Pewnie ma to coś wspólnego ze stale spadającą jakością serów z mleka krowiego (ponoć w niektórych już nawet mleka próżno szukać, bo tłuszcz mleczny zastępuje się, o zgrozo, utwardzonym olejem palmowym), ale także ze specyficznym smakiem koziego nabiału – ostrym, wyrazistym, bardzo charakterystycznym. Pamiętajcie, by przy wyborze każdego sera niekrowiego uważnie zapoznać się z jego składem – przekłamania są niestety na porządku dziennym.

tarta_por1

Ingrediencje – nadzienie:
* 3 pory
* 2 średnie jabłka
* 200 g sera koziego (twardego albo pleśniowego, byle nie twarogu)
* spora garść suszonej żurawiny
* 2-3 łyżki masła
* 3 łyżki jogurtu greckiego
* 5 łyżek śmietany 18%
* 3 jajka
* po 1,5 łyżeczki świeżego lub suszonego tymianku i cząbru
* sól morska, świeżo zmielony pieprz

Ingrediencje – ciasto (proporcje na blachę do tarty o średnicy ok. 30 cm):
* 340 g mąki pszennej pełnoziarnistej
* 170 g zimnego masła
* 1 jajko
* ok. 3 łyżki wody
* duża szczypta soli

tarta_por2

1. Przygotowanie i wstępne pieczenie ciasta:
* Do dużej miski wsypać mąkę i sól. Wrzucić pokrojone w kostkę masło, a następnie rozgniatać je palcami, mieszając z mąką. Potem wbić jajko, zagnieść, można się z tym przenieść na stolnicę. Jeśli ciasto będzie się bardzo kruszyć, dodawać wodę po łyżce, aż do uzyskania spójnej konsystencji (tzn. ciasto z mąki pełnoziarnistej tak czy inaczej będzie się trochę kruszyć, ale temu w pewnym stopniu zaradzi chłodzenie, nie można więc z wodą przesadzić).
* Jednolitą kulę ciasta umieścić w delikatnie wysypanej mąką misce i wstawić do lodówki na godzinę.
* Rozgrzać piekarnik do 180 stopni. Formę do tarty wysmarować masłem i wysypać mąką.
* Schłodzone ciasto rozwałkować na kawałku papieru do pieczenia do uzyskania średnicy nieco większej, niż średnica przygotowanej blaszki, a następnie przenieść nad formę i przewrócić papierem do góry. Dokładnie ułożyć ciasto na blaszce, pozalepiać ewentualne dziury, ponakłuwać widelcem.
* Całość dokładnie przykryć folią aluminiową i obciążyć specjalnymi ceramicznymi kamykami lub suchą fasolą/innymi strączkowymi/ostatecznie można nawet surowym ryżem.
* Wstawić do piekarnika na ok. 15 minut (góra+dół+termoobieg; w przypadku pieczenia z samym tylko termoobiegiem lub z samym grzaniem góra+dół można dodać ze 2 minuty).
* Po tym czasie wyjąć, ostrożnie zdjąć folię wraz z obciążeniem i wstawić do pieca ponownie, tym razem na ok. 4 minuty.
* Wystudzić.

2. Przygotowanie nadzienia:
* Pory umyć, odciąć zieloną część i pokroić w średniej grubości plasterki. Jabłka obrać, pokroić w ćwiartki, wypestkować, a następnie również pokroić w plastry. Owoce żurawiny przekroić na połówki, a ser – w dużą kostkę.
* Na dużej patelni/w szerokim garnku z grubym dnem roztopić masło, wrzucić pory i na małym ogniu dusić pod przykryciem, aż zaczną mięknąć. Dorzucić żurawinę, wymieszać, dusić kolejne kilka minut, następnie dodać jabłka, doprawić solą i pieprzem, dokładnie wymieszać, zdjąć pokrywkę i pozostawić na ogniu jeszcze chwilę. Zdjąć z palnika i wystudzić.
* Jogurt, śmietanę, jajka i zioła dokładnie wymieszać, doprawić solą i pieprzem.

3. Końcowe pieczenie:
* Na wystudzonym cieście ułożyć równomiernie duszone pory z jabłkiem i żurawiną, następnie kostki sera i wszystko zalać w miarę dokładnie jogurtowo-śmietanowo-jajecznym wypełniaczem.
* Wstawić do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika (góra+dół+termoobieg) i piec, aż wierzch się całkowicie zetnie. U mnie trwało to niecałe 30 minut, ale w przypadku grzania jedynie góra+dół lub tylko termoobiegu czas pieczenia może być inny, więc trzeba obserwować i co jakiś czas nakłuć wierzch wykałaczką.

Na koniec ostudzić, bo tarta najlepiej smakuje nie na gorąco, a wtedy, gdy jest ciepła, albo nawet letnia. A najlepiej i najintensywniej oczywiście następnego dnia.

Za inspirację dziękuję Martvej ;)

Reklamy

One response »

  1. Pingback: 69. Tarta z botwiną i kozim serem | Smakołyki z wiedźmiej chatki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s