Monthly Archives: Listopad 2013

50. Kotlety jajeczne z curry

Zwykły wpis

Najświeższy wiedźmi zamiar jest taki, by nauczyć się robić wege-kotlety z wszystkiego, co jadalne i bezmięsne. W ramach ćwiczeń postanowiłam zacząć od takich, które już przyrządzić potrafię – z jaj, potem może z kalafiora i/lub z kaszy jęczmiennej. A następnie przyjdzie pora na inne warzywa, kasze, rośliny strączkowe i tak dalej. Ale po kolei. Niby standardowe kotlety jajeczne też są smaczne, ale postanowiłam poeksperymentować. A efekt okazał się… Nie inaczej, przepyszny ;o)

zdjęcie

Ingrediencje (na 10-12 sztuk):
* 7 jajek (6 ugotowanych na twardo i 1 surowe)
* 1 czerstwa bułka kajzerka
* 1/2 czerwonej cebuli
* 2 ząbki czosnku Read the rest of this entry

49. Grzanki pomidorowo-pomarańczowe

Zwykły wpis

Dziś coś, czym można zaskoczyć gości, nawet wtedy, gdy trzeba coś przygotować na szybko, bo zapowiedzieli się w ostatniej chwili ;o) Grzanki skomponowane w myśl ulubionej wiedźmiej zasady sałatkowej – wytrawnie, z dużą ilością warzyw i jakimś serem, a do tego odrobinę niekonwencjonalna owocowa nuta.

grzanki_z_pomarancza

Ingrediencje:
* 2 pomarańcze
* 3 małe (ale nie miniaturowe) pomidory
* 1/2 małej czerwonej cebuli
* 2 ząbki czosnku Read the rest of this entry

48. Krem z cukinii

Zwykły wpis

Jeszcze całkiem niedawno, zapytana o nielubiane warzywa, bez wahania podałabym cukinię i bakłażana. A potem spróbowałam cukiniowych placków, przekonałam się, że sekret tkwi w konsystencji, a tym samym – w długości obróbki cieplnej (im dłużej się ją gotuje/piecze, tym bardziej robi się z niej paskudna, mazista breja), nauczyłam się ją przyrządzać i bardzo polubiłam. Czego nie mogę powiedzieć o bakłażanie :P
Ale i tak nie spodziewałam się, że z tego dość przecież delikatnego i niespecyficznego w smaku warzywa da się zrobić smaczną i wyrazistą zupę-krem. A tu proszę ;o)

krem_z_cukinii

Ingrediencje:
* 1 kg cukinii
* 2-3 średnie ziemniaki
* 1 średnia cebula Read the rest of this entry

47. Ciasto marchewkowe

Zwykły wpis

Ciasto marchewkowe ma właściwie same zalety. Że pyszne, to wiadomo. Korzenne, aromatyczne, o bardzo przyjemnej konsystencji, a do tego proste, szybkie i podobno to z poniższego przepisu zawsze się udaje (na razie zagościło u mnie raz, więc tego ostatniego nie mogę jeszcze ze stuprocentową pewnością potwierdzić). I jesienne takie, jako poprawiacz nastroju sprawdza się idealnie ;o)

marchewkowe

Ingrediencje – ciasto:
* 1 szklanka startej (na średnich oczkach) marchwii
* 2/3 szklanki mąki pszennej
* 1/2 szklanki cukru trzcinowego
* 1/2 szklanki posiekanych/potłuczonych orzechów włoskich Read the rest of this entry

46. Placki ziemniaczano-kalafiorowe

Zwykły wpis

O wiedźmiej miłości do placków już zapewne wiecie. Po brokułowych i cukiniowych przyszedł czas na bardziej tradycyjne… choć nie do końca. Bo niby ziemniaczane, ale ze sporym dodatkiem kalafiora, który nie dość, że pozytywnie wpływa na smak, to jeszcze obniża nieco kaloryczność tego niestety potwornie tłustego i tuczącego dania. Ale od czasu do czasu… Sami wiecie ;o) A wiedźma wie, co mówi, z racji dietetycznego wykształcenia. O którym tak bardzo lubi zapominać podczas gotowania :D

placki ziemniaczano-kalafiorowe

Ingrediencje – placki (wychodzi tego sporo, spokojnie wystarczy dla czterech albo i pięciu osób; albo oczywiście dla dwóch na dwa dni):
* 1 kalafior (ok. 850g)
* 1 kg ziemniaków
* 2 cebule Read the rest of this entry