36. Kolorowe wegańskie leczo

Zwykły wpis

Sierpień – czas zbiorów, cudowny okres w roku, w którym każdy miejski bazar zamienia się w targowisko rozkoszy. Pomidory, papryki i całe to pyszne, pełne słońca dobro kusi nie tylko soczystymi kolorami i krągłymi kształtami, ale i ceną. Najlepszy czas dla każdej szanującej się wiedźmy, by pozamykać słońce w słoikach, co niżej podpisana zapewne niedługo uczyni. A tymczasem mam dla Was recepturę na danie proste i niewątpliwie smakujące pełnią lata.

leczo

Ingrediencje:
* 3 papryki w różnych kolorach
* 5 dużych, jak najsłodszych i dojrzałych pomidorów
* 1 średnia cukinia
* 300 g pieczarek
* 1 średnia czerwona cebula
* 1 puszka kukurydzy
* 1 puszka krojonych pomidorów
* 2-3 ząbki czosnku
* pół papryczki chili
* kilka (4-6) liści laurowych
* kilka (6-8) ziarenek ziela angielskiego
* 1/3 łyżeczki ziaren czarnuszki
* 2 łyżeczki mielonej słodkiej papryki
* spora garść świeżych ziół (ze swojej strony polecam tymianek i majeranek), może być też trochę suszonych
* kilka kropel soku z cytryny
* oliwa
* sól morska, świeżo zmielony pieprz
* ewentualnie 1-2 płaskie łyżeczki cukru trzcinowego

1. Paprykę pokroić w dużą kostkę, cukinię w grube ćwierćplasterki, pieczarki w ćwiartki, cebulę w drobną kosteczkę. Pomidory sparzyć, obrać ze skóry, z czterech wykroić łykowate wrosty, dokładnie zmiksować. Piątego pokroić w dużą kostkę.
2. W dużym garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę, zeszklić, następnie dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, bardzo drobno posiekane chili, smażyć jeszcze 1-2 minuty. Dorzucić paprykę, liście laurowe i ziele angielskie, przykryć i dusić na małym ogniu ok. 8 minut, często mieszając.
3. Dodać wszystkie (zmiksowane, pokrojonego wraz z sokiem i te z puszki też, wraz z zalewą) pomidory, czarnuszkę, sproszkowaną słodką paprykę, pieczarki i kukurydzę. Gotować bez przykrycia, a po jakichś 10-15 minutach dorzucić cukinię. Skosztować sosu – jeśli będzie zbyt kwaśny, można dodać cukier trzcinowy.
4. Kiedy cukinia będzie już miękka (trzeba uważać, żeby się nadmiernie nie rozpaprała) zdjąć gar z ognia, dorzucić grubo posiekane zioła, doprawić solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Odstawić na 2-3 godziny, żeby smaki się przegryzły.

Podczas gotowania leczo powinno odparować i zagęścić się; konsystencja finalna – pomiędzy gęstą zupą a sosem. W takiej postaci można je podawać z pieczywem. Jeśli jednak pod koniec gotowania dodamy zahartowaną zawiesinę z mąki i wody (1 łyżka mąki dokładnie wymieszana w 1/2 szklanki wody), uzyskamy konsystencję bardziej przypominającą sos. Wtedy można leczo podawać z ziemniakami w mundurkach, kaszą, ryżem albo na plackach ziemniaczanych (wariacja na temat placków po węgiersku).
Nic nie stoi też na przeszkodzie, by podwoić ilość składników (danie zrobione według powyższych proporcji wystarcza na 5-6 porcji), zamknąć w słoikach, zagotować i wstawić do spiżarni, by móc cieszyć się smakiem lata w środku zimy :o)

Reklamy

2 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s