32. Krem pomidorowo-paprykowy

Zwykły wpis

Propozycja dla tych, którym klasyczna pomidorówka wychodzi już uszami. Nie ma mowy o żadnym koncentracie, porządna zupa pomidorowa po prostu musi być zrobiona ze świeżych, dojrzewających w słońcu letnich pomidorów, nie ma innej opcji. Że czasochłonne i drogie? Mamy akurat ten czas, w którym ceny pomidorów lecą na łeb na szyję, same owoce są najsmaczniejsze w całym roku, no i po co się bawić w parzenie i upierdliwe obieranie ze skórki, skoro można zmiksować je w całości? ;o) Smak jest wtedy pełniejszy, w dodatku ograniczamy straty cennych witamin i likopenu.

krem pomidorowo-paprykowy

Ingrediencje:
* 1,5 kg dojrzałych pomidorów (ich słodsza odmiana, tym lepiej)
* 1,5 czerwonej papryki
* 1 czerwona cebula
* 0,7-0,8 l bulionu warzywnego
* 1 łyżeczka sypkiej harrisy (z pastą nie próbowałam, ale pewnie ilość będzie podobna); w przypadku nieznalezienia mieszanki na żadnym z okolicznych targowisk można przygotować samemu, mieszając chili, granulowany czosnek, kumin i mieloną kolendrę
* garść świeżej bazylii
* ewentualnie trochę cukru trzcinowego i/lub kilka łyżek wody
* sól morska/świeżo zmielony pieprz
* oliwa

Do podania:
* kulka mozzarelli
* grzanki/groszek ptysiowy

1. W garnku z grubym dnem rozgrzać oliwę, wrzucić drobno pokrojoną cebulę, zeszklić, dorzucić harissę oraz pokrojoną w kostkę paprykę, dokładnie wymieszać i smażyć jeszcze kilka minut.
2. Wlać bulion, wrzucić pokrojone w kostkę (po uprzednim wykrojeniu łykowatych struktur), wraz ze skórami, pestkami i sokiem, który podczas krojenia prawdopodobnie wyleje się na deskę ;o) Gotować do miękkości.
3. Zdjąć z ognia, wrzucić większość bazylii (zostawiając sobie kilka listków na później), wszytko razem bardzo dokładnie zmiksować. Gdyby krem okazał się zbyt gęsty, można dodać trochę wody, a gdyby był zbyt kwaśny – dosłodzić.
4. Przelać z powrotem do gara, dorzucić posiekaną resztę bazylii, doprawić solą i pieprzem, pogotować na małym ogniu jeszcze z 15 minut.
5. Mozzarellę pokroić w dużą kostkę, wrzucić garść na dno miski/głębokiego talerza, zalać zupą. Podawać z grzankami/groszkiem ptysiowym. Można posypać po wierzchu drobniej pokrojoną mozzarellą.

Reklamy

5 responses »

  1. Zajebistaaaa *-* tyle mam do powiedzenia. Hmm, który by tu przepis wypróbować jako następny… ;)
    PS zapomniałaś dopisać, żeby przyprawić harissą ;) swoją drogą to nigdy nie widziałam tego na oczy, ale podane przez Ciebie zamienniki w równych proporcjach uczyniły zupę pyszną tak czy siak.

    • PPS. Zdanie „pomidorówka wychodzi już uszami” jest inwalidą. ;) To jakiś błąd w matrixie musi być, czy coś…

    • Strasznie się cieszę, że smakuje, bo to mój w pełni autorski przepis, przy którym nie posilałam się żadnymi inspiracjami z książek czy internetów.
      Dzięki za czujność, już dopisałam, Fajnie, że opcja z zamiennikami też działa, bo nigdy nie próbowałam :P
      Żaden błąd, bo ja na przykład nie mogę już patrzeć na „domową” pomidorówkę w stylu mojej matki, na tłustym mięsnym rosole, z pietruszką, a w dodatku na koncentracie, a nie świeżych pomidorach. Brr. Ale ten krem to zupełnie inna sprawa, mogłabym go jeść codziennie ^^

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s