Monthly Archives: Marzec 2013

07. Placki z cukinii i marchewki

Zwykły wpis

Z plackami jest tak, że można je robić praktycznie ze wszystkiego. A że u nas praktykuje się głównie ograniczanie się do ziemniaków… cóż, smutna sprawa. Trza by pomyśleć nad jakąś inicjatywą obywatelską typu Ruch Propagowania Placków Innych Niż Ziemniaczane. Bo przecież placki wszyscy lubią, a nawet nie wiedzą, jaki potencjał drzemie w plackowej formie! ;o)

placki cukiniowe

Ingrediencje plackowe:
* 2 średnie cukinie
* 2 spore marchewki
* po pół pęczka szczypiorku i koperku
* 2 ząbki czosnku Read the rest of this entry

Reklamy

06. Muffiny czekoladowo-imbirowo-bananowe

Zwykły wpis

No bo kto nie lubi muffinów? Ano racja, każdy lubi. A przepis, który kiedyś znalazłam w jednej z Filiżanek Smaków i który Wam tu zaraz zaprezentuję (w formie i tak już mocno odbiegającej od oryginału) jest dokładnym przeciwieństwem większości tajemnych wiedźmich receptur na czary podłe a złośliwe, gdyż jego składniki można wedle upodobania zmieniać, modyfikować i podobne cuda z nimi czynić. Co oznacza, że muffiny nigdy nie wyjdą naprawdę podłe a złośliwe. Choć to akurat prawdopodobnie mało kogo zmartwi.

mufiny2

Ingrediencyje suche:
* 1 i ¾ szklanki mąki
* ½ szklanki cukru
* 2 płaskie łyżeczki sody
* ½ łyżeczki proszku do pieczenia
* 2 czubate łyżki niesłodzonego kakao Read the rest of this entry

05. Hummus

Zwykły wpis

Hummus jest wielofunkcyjny. Ma formę gładkiej pasty, więc aż się prosi, by nim posmarować świeże pieczywo (szczególnie atrakcyjna opcja dla wszystkich, którym się znudziły kanapki smarowane masłem, serkiem lub, o zgrozo!, margaryną), ale i jako przekąska się sprawdza, szczególnie, kiedy ma się akurat na podorędziu jakiś płaski chlebek, pita czy naan na przykład. W szczelnym naczyniu i w lodówce może być przechowywany nawet kilka dni, a przy tym dziecinnie łatwo zrobić jego podstawową wersję.

hummus

Ingrediencje: * 1-2 łyżki pasty tahini * 2 puszki ciecierzycy * 2-3 ząbki czosnku * sok z połówki cytryny * 2 łyżki lodowato zimnej wody * 2-3 łyżki oliwy * sól morska, świeżo zmielony pieprz, ewentualnie kilka listków kolendry do przybrania Read the rest of this entry

04. Wariacja na temat zupy sambar

Zwykły wpis

Jak ze zwykłej jarzynówki zrobić zupę o właściwościach magicznych, najlepiej wiedzą hindusi. Czego dowodem jest właśnie sambar. Poniżej znajduje się przepis na moją wersję tej sycącej i rozgrzewającej zupy, a właściwie na wariację na jej temat, bo sambar bez miąższu owoców tamaryndowca (jeśli nie świeżego, to przynajmniej w formie pasty) to żaden sambar ;o) Za inspiracje posłużyło kilka przepisów wyszukanych w sieci, sambar serwowany w krakowskim barze wegetariańskim Momo (polecam!) i wiedza tajemna z zakamarków wiedźmiej głowy, co zawsze podpowiada, jakie proporcje zastosować, jak doprawić i ile gotować, żeby wszystko smakowało, jak smakować powinno.

sambar2

Ingrediencyje zwyczajne:

* 200g czerwonej soczewicy
* 5-6 niewielkich marchewek
* 4 średnie ziemniaki
* 1 mała (lub połówka dużej) pietruszka
* 1 czerwona cebula Read the rest of this entry

03. Sałatka z granatem

Zwykły wpis

Smak lata łatwy do odtworzenia także w zimowej (jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało w marcu) porze, a przy tym arcyciekawe i nietypowe połączenie smaków. Zawirowania w obrębie kubków smakowych gwarantowane, bo to bardzo skuteczny czar uzależniający ;o)

sałatka - granat

Ingrediencje:

* 1 kulka sera mozzarella
* ziarna z jednego granatu
* ulubiona mieszanka sałat
(miałam jeszcze czarne oliwki, więc dodałam, bo pasują) Read the rest of this entry

02. Krem z soczewicy i marchewki

Zwykły wpis

Kolejny sposób zaklinania rzeczywistości przy pomocy jedzonka pachnącego, sycącego i rozgrzewającego, czyli pyszna gęsta zupa w jakże pozytywnym kolorze :o)

zupa 3

Ingrediencje:

* 1/2 szklanki czerwonej soczewicy
* 350 g obranej i pokrojonej w plasterki marchwi
* 1 puszka krojonych pomidorów (wraz z zalewą)
* 2 średnie czerwone cebule, pokrojone w kostkę
* 5 szklanek bulionu warzywnego Read the rest of this entry

01. Rozgrzewające musli

Zwykły wpis

Wiosna w chwili obecnej jest tylko teorią, śnieg za oknami zalega i wiedźmi humor psuje, a o poranku z łóżka się wstawać nie chce, nie mówiąc już o wychodzeniu na ten paskudny, zimny świat. Ale czasem, cóż poradzić, wyjść z chatki trzeba i wtedy przydaje się rozgrzewające zaklęcie zaaplikowane w formie pysznego śniadania. W postaci musli konkretnie.

musli1

Potrzebować będziemy następujących ingrediencyj:

* po szklance płatków owsianych, żytnich i jęczmiennych/pszennych/orkiszowych (co tam akurat znajdziecie)
* po garści suszonych owoców – 3 ulubione rodzaje (śliwki, morele, wiśnie, żurawina, rodzynki, daktyle… ja tym razem użyłam moreli, śliwek i wiśni)
* garść ulubionych orzechów (użyłam migdałów krojonych w słupki)
* garść pestek dyni/słonecznika
* niewielki kawałek (ok. 2×2 cm) świeżego imbiru Read the rest of this entry